Wyszłam na deszcz, żeby poczuć
chłód, oszołomienie
patrzyłam jak szare niebo opuszcza łzy
grzmocąc cierpieniem...

Wyszłam na deszcz, żeby poczuć
chłód, oszołomienie
patrzyłam jak szare niebo opuszcza łzy
grzmocąc cierpieniem

tak intensywnie powiało wprost we mnie
do szpiku zmroziło
ja stojąc tak miernie
tak intensywnie powiało wprost we mnie
do szpiku zmroziło
ja stojąc tak miernie
oczyszczona ze wstydu i zbędnych uniesień
naostrzyłam umysł przebijając mięsień

Poezja wybrana

Przedstawiam Wam niewielką, acz ważną próbkę mojej twórczości, którą dzięki wsparciu będę mogła się podzielić z szerszym gronem miłośników poezji…

Portfolio

Tu z kolei można znaleźć moje portfolio i krótki zarys moich umiejętności. Mam nadzieję, że przypadnie do gustu Wam ta cząstka mnie 🙂